Egzemplarz Obowiązkowy a Biblioteki

Egzemplarz Obowiązkowy jest nałożonym przez usta­wodawcę na wydawców, obowiązkiem nieodpłatnego do­starczenia do określonych bibliotek nowowydanych książek, i wszelkich innych druków, a także dokumentów audiowi­zualnych, i dźwiękowych. Obowiązek dostarczenia Egzem­plarza Obowiązkowego do bibliotek jest stosowany w wielu krajach. W Polsce pierwszy akt prawny dotyczący eg­zemplarzy obowiązkowych pochodzi z roku 1780. A na świe­cie, pierwszy taki akt prawny pochodzi z Francji, gdzie go nadano w 1537 roku.

W Polsce przywilej otrzymywania od wydawców egzempla­rzy obowiązkowych posiadają Biblioteka Narodowa w War­szawie, Biblioteka Jagiellońska w Krakowie (do każdej z nich należy wysłać po dwa egzemplarze publikacji) oraz inne wyznaczone biblioteki (każdej z nich należy się po jednym egzemplarzu). Łącznie wszystkich uprawnionych bibliotek jest 24. Siedem z nich, gromadzi tylko egzemplarze obowiązkowe publikacji, dotyczących wybranego regionu Polski.

Niewywiązywanie się wydawców z nałożonego obowiązku niesie ze sobą stosowne kary, i wydawcy zazwyczaj do tego obowiązku się stosują. Natomiast, jak swój przywilej do otrzy­mywania Egzemplarza Obowiązkowego, traktują uprawnione biblioteki.

Otóż traktują one ten przywilej różnie. Na przykład Biblio­teka Narodowa w Warszawie, na swojej głównej stronie inter­netowej, posiada stosowny link dla wydawców (w stopce stro­ny), gdzie są wszelkie informacje dotyczące Egzemplarza Obo­wiązkowego. Ale już Biblioteka Jagiellońska na swojej stronie głównej nie posiada żadnej takiej informacji, trzeba się naszu­kać. Podobnie jest z innymi bibliotekami. A prze­cież dla bibliotek posiadanie prawa do otrzymywania Egzem­plarzy Obowiązkowych to przywilej, z którego powinny być dumne. I powinny ułatwiać, na wzór Biblioteki Narodowej, zapoznanie się wszystkim zainteresowanym z informacjami dotyczącymi tego, czym jest Egzemplarz Obowiązkowy, i jak go dostarczyć. Strony internetowe większości bibliotek w Polsce są bardzo "ciężkie", samo pierwsze wrażenie odstrzasza od ich prze­glądania, powinny być lżejsze. Chlubnym wyjątkiem jest tu tylko Biblioteka Narodowa, i chyba nikt więcej, aczkolwiek witryn internetowych wszystkich bibliotek nie widziałem, bo dużo tego jest.

Fot.1 Zrzut ekranu z witryny internetowej Biblioteki Narodowej w War­szawie. Widok stopki witryny. https://www.bn.org.pl/, (dostęp 13.10.2019).

Są jeszcze lepsze "kwiatki". Ze strony niektórych bibliotek, wydawcy treści elektronicznych, na przykład wydawcy ksią­żek elektronicznych w formacie EPUB (Egzemplarz Obowiąz­kowy w formie elektronicznej można wysłać e­‑mailem), otrzy­mują żądanie aby publikację ponownie przesłać, ale w forma­cie PDF. Bo formatu EPUB, to oni nie mogą otworzyć. A co jak wydawca nie chce w PDF, bo w EPUB będzie lepiej dla Czytel­nika. Do czego innego nadaje się PDF, a do czego innego nadaje się EPUB. Więcej o tym jest w moim artykule "Książka tradycyjna czy elektroniczna? (wersja III)."

Pracownicy bibliotek powinni mieć możliwość otworzyć każdy format publikacji elektronicznej, jakie są używane. Od tego między innymi przecież są, żeby katalo­gować, i udostęp­niać wszelkie publikacje.

Wszystkie książki elektronicznie w formacie EPUB, we wszystkich bibliotekach powinny dać się łatwo otworzyć. Najpopularniejszą z aplikacji do otwierania plików EPUB jest obecnie Adobe Digital Editions, w skrócie ADE. Jest to aplikacja wyprodukowana w firmie Adobe Systems, z której to firmy, pochodzi znany wszystkim format PDF. ADE jest bez­płatną aplikacją, i można ją pobrać ze strony jej producenta. Jak to zrobić, jest opisane, krok po kroku, w moim poradniku "Pobieranie Aplikacji Adobe Digital Editions", znajdującym się w dziale Format Epub.

Ostatnio zauważyłem, że do większości bibliotek nie można drogą elektroniczną przesłać cyfrowej publikacji, bo jest ona odrzucana. Chcesz przy użyciu e­‑poczty rozesłać do bibliotek świeżo wydaną e­‑książkę, i nie możesz, bo otrzymujesz wiado­mości z różnych bibliotek, że w wiadomości wykryto wirusa, i wiadomość została usunięta. A ten cały wirus to po prostu był egzemplarz obowiązkowy twojej e­‑książki w postaci załącznika. Chcesz, czy nie chcesz, musisz kupić koperty i pły­ty DVD, poadresować, ponagrywać, i na poczcie dopłacić różnicę za list polecony, bo jakieś potwierdzenie w razie czego, dobrze jest mieć (wysłanie egzemplarza obowiąz­kowego na Poczcie Polskiej jest bezpłatne do kwoty za najtańszą przesyłkę, za polecenie trzeba dopłacić różnicę). Informatycy w Bibliotekach pozakładali jakieś słabe anty­wirusowe oprogramowanie do sprawdzania przychodzącej e­‑poczty, i to wzbudza fałszywe alarmy.

Dariusz Bugała

Artykuł jest z 12 Grudnia 2018 r.

16 Grudnia 2018 r. dodano fotografię (zrzut ekranu z witryny Biblioteki Narodowej w Warszawie).

19 Grudnia 2018 r. dodano informację o aplikacji Adobe Di­gital Editions.

14 Marca 2020 r. dodano wątek o jakości witryn internetowych Bibliotek oraz o odrzucaniu wiadomości elektronicznych z załącznikami w postaci egzemplarzy obo­wiązkowych cyfrowych publikacji.