Wpływ tatuaży na mentalność ludzi

Niniejszy felieton jest kontynuacją wątku dotyczącego tatuaży z mojego poprzedniego felietonu o tytule "Pomazań­cy". Jeśli felieton ten nie jest znany Czytelnikom, zapraszam do jego przeczytania.

Tatuaż w cywilizacji łacińskiej (nazywanej także zachodnią lub europejską), był stosowany raczej tylko przez marynarzy i kryminalistów. Poza cywilizacją łacińską, powszechnie sto­sowały go tylko ludy prymitywne. Tatuaż znany był w staro­żytności, w jednych miejscach świata oznaczano nim niewol­ników, gdzie indziej był on oznaką przynależności do elity.

Wydaje się, że obecna moda tatuowania sobie ciała, wzięła się od bezkrytycznego naśladowania hollywoodzkich gwiazd muzyki rozrywkowej i filmu. Początek tego naśladownictwa miał miejsce około lat osiemdziesiątych XX wieku w USA. Istnieje pogląd, że moda ta została specjalnie wykreowana, by ludzie łatwiej w przyszłości zaakceptowali znakowanie ich w celach identyfikacyjnych, przy użyciu tatuażu właśnie. Czy to poprzez wytatuowanie kodu kreskowego, czy też numeru. Istnieje także pogląd, że powszechne tatuowanie ciał, ma ułatwić wszczepianie mikroczipów, które będą wszczepiane nie tylko w celach iden­tyfikacyjnych, ale i do kontroli zacho­wań ludzkich (Katherine Albrecht, Liz McIntyre "Spychips: How Major Corporations and Government Plan to Track Your Every Move with RFID", Wydawnictwo Nelson Current, Nashville 2005, USA, ISBN 1-5955-5020-8). Osobnicy wyta­tuowani chętniej się zgodzą na wszczepienie mikroczipu. Jedna dziara mniej, jedna więcej, cóż za różnica. Ponadto, należy zauważyć, że tatuaż jest także elementem satanistycz­nym.

A zatem jak tatuż wpływa na mentalność ludzi wytatu­owanych, czyli na ich widzenie świata, ich przekonania, po­glądy, i zachowania?

Wszyscy wytatuowani są o wiele bardziej podatni na propagandę lewactwa i akceptację zboczeń jako rzeczy normalnych. Bo lewactwu i dewiantom towarzyszą przecież tatuaże. Naturalnym jest więc, że jest im wszystkim bliżej do siebie.

Wytatuowani to wciąż powiększająca się grupa społeczna. I co ciekawe, wytatuowani są tak po lewicy, po środku, jak i po prawicy. Coraz częściej spotyka się wytatuowanych lekarzy, czy inżynierów, co jest bardzo niepokojące, bo skoro ludzie mający być intelektualną elitą, sami dają świadectwo swojej bezmyślności, to oznacza to, że nasza cywilizacja upada.

Tatuaże i inne oszpecenia ciała należy zwalczać, a wspierać osoby od tego wolne. W przeciwnym razie nie przetrwamy, staniemy się ludami prymitywnymi.

Polecam następujący felieton powiązany z tą tematyką;

Dariusz Bugała

Felieton jest z 16.09.2019 r.