Jeden Taki Pan

Zaraza której nie ma

Od kilku miesięcy, niemal na całym świecie, mamy ogło­szony stan pandemii z powodu koronawirusa. W Niemczech dr Wodarg, we Włoszech prof. Matteo Bassetti, a także coraz liczniejsi lekarze z innych krajów twierdzą, że nie ma żadnej pandemii, ani nawet epidemii. Prezydent Brazylii Jair Bolso­naro i prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka są prze­ciwni wprowadzaniu stanu epidemii. Na Białorusi nie wpro­wadzono żadnych restrykcji w związku z rzekomą epidemią koronawirusa, bo uznano tam, że nie ma takiego powodu. Rosyjscy lekarze ze Stowarzyszenia Lekarzy Rosyjskich wy­słali List Otwarty do prezydenta Rosji Władimira Putina, a także do premiera Michała Miszustina oraz do służb fede­ralnych i ministerstw, w którym napisali by nie ulegać histerii i zaprzestać rozsiewania paniki w związku z koronawirusem. Wychodzi więc na to, że jest to zupełnie fałszywa i celowo wywołana pande­mia.

Cele jej wywołania są nieznane. Jedyne co wiemy to to, że niemal zatrzymane zostały gospodarki na całym świecie. Skut­kiem tego stoimy w przededniu recesji o wielkiej globalnej skali. Nie wiemy także kto za tym wszystkim stoi?

W Polsce, tak jak i w innych krajach, ludzie siedzą w do­mach, a ci co wyjdą na ulicę, to chyłkiem przemykają w obawie przed zarazą. Są i tacy co chodzą w maseczkach zasłaniających usta i nos, a na dłoniach mają jednorazowe rękawiczki. Radio­wozy Policji, Straży Pożarnej, i innych służb, patrolują ulice. Przez megafony radiowozów podawane są wezwania, żeby nie wychodzić z domów. A od 16 kwietnia 2020 roku wszyscy muszą nosić maseczki zasłaniające nos i usta. Na tych którzy złamali kwarantannę, lub inne przepisy związane z fałszywą pandemią, nakładane są drakońskie kary. W tle pandemii tego mało szkodliwego koronawirusa, wprowadzane są przepisy ograniczające wolność ludzi. Są wezwania do stworzenia rządu światowego, i wycofania gotówki z obiegu, wszystko w imię ochrony ludzi przed nieistniejącą zarazą. Są już pierw­sze przypadki, gdy sąsiedzi donoszą na sąsiadów nie sto­sujących się do nakazu kwarantanny. Niektórzy ludzie, z tych co pierwsi ubierali maseczki, niczym zombi, gotowi byliby zabić w obawie przed zarazą każdego kto się do nich zbliży. Ponad to wszelkie próby wytłumaczenia im, że nie ma żadnej zarazy, są także ryzykowne, bo wzbudzają w nich głęboką wrogość. Można się tylko domyślać ile jest telefonicznych donosów na Policję, że gdzieś ludzie stoją zbyt blisko siebie. Wielu z ludzi jest w stanie pogłębiającej się psychozy. Wszelkie rozmowy z nimi będą bezcelowe, dopóki nie usłyszą oni w swoich telewizo­rach, że zarazy już nie ma.

Ludzie są nauczeni życia na kredyt, żyją od wypłaty do wy­płaty. Nie gromadzą oszczędności, a droższe dobra większość ludzi kupuje na kredyt. Można się spodziewać, że pod koniec kwietnia, czyli za około dwa tygodnie, część ludzi nie będzie już miało pieniędzy na żywność. Wtedy będzie dochodziło do pierwszych rabunków w sklepach z żywnością. Do tego dojdą napady gangów imigrantów oraz rodzimych bandytów, którzy w tym zamęcie szybko się uaktywnią. Ponad to, ludzie będą wypuszczać na ulice swoje zwierzęta, żeby sobie same dawały radę, bo nie będą mieli im co dać jeść. Papużki, słowiki i inne ptaszki sobie poradzą. Dla ludzi nie będą one groźne. Tak samo wszelkie świnki morskie, chomiczki, i kotki, one także dla ludzi nie będą niebezpieczne. Ale psy to już tak. Będą po ulicach grasowały watachy psów, które będą napadały i pożerały lu­dzi. Czy ktoś pamięta przypadek Brytyjki Celii Lois Holling­worth. W 2017 roku kobieta ta została rozszarpana w Grecji przez psy. Zdążyła tylko zatelefonować ze swojej komórki do swojej rodziny w Anglii, i powiedzieć im, że została otoczona przez bezpańskie psy. Po kilku dniach grecka policja odnalazła jej szczątki w nadmorskiej okolicy. Gdy w Grecji nastał kryzys, Grecy powyrzucali swoje psy na ulice, bo nie mieli im co dać jeść. To także należy mieć na uwadze.

Jak długo to potrwa i czego można się jeszcze spodziewać?

Jeśli wiemy, że zaraza jest fałszywa, i widzimy, że nadano jej globalny rozmiar oraz rozumiemy, że doprowadzi to do świa­towej głębokiej recesji, i w konsekwencji do zamieszek, głodu i wojen. To można z całą pewnością przypuszczać, że po to właśnie ten stan został wywołany, a to oznacza, że stan ten potrwa dłużej niż większość ludzi sobie myśli. Natomiast ci co go wprowadzili to są zwykli zdrajcy. Zbyt wielu lekarzy w róż­nych krajach mówi o tym, że zaraza jast fałszywa.

Musimy się zastanowić, co przyniesie nam wprowadzenie masowych i przymusowych szczepień na nieistniejącą zarazę. Skoro tej zarazy nie ma, to przed czym będziemy szczepieni, i co będzie w szczepionkach? W szczepionkach mogą być roz­maite trucizny, tak jak to było do tej pory, i dodatkowo mikro­czipy wielkości tak małej jak drobiny kurzu, o nieznanych moż­liwościach.

Wielokrotnie słyszeliśmy i czytaliśmy w przeciągu ostatnich kilku dziesięcioleci, że ludzi jest za dużo na Ziemi. Oczekiwaną liczbą jest kilkaset milionów wszystkich ludzi na całej Ziemi. Ale oczekiwaną przez kogo? Najczęściej jest podawane tajne stowarzyszenie Iluminatów, którzy za tym wszystkim stoją, choć wydaje się, że jest jeszcze ktoś wyżej. Mniejsza o to te­raz, zastanówmy się w jaki sposób liczba ludzi będzie zmniej­szana, i co będzie potem.

Nikt dobrowolnie i ochoczo nie powie przecież, że on chęt­nie zrezygnuje ze swojego życia. Liczba ludzi na Ziemi będzie zmniejszona dzięki wojnom, głodowi, rozruchom i bandyckim napadom, na szeroką globalną skalę. Do tego dojdzie przymu­sowy program szczepień zatrutymi szczepionkami. Bardzo dogodne ku temu warunki stwarza pandemia fałszywej zarazy. Prawdziwa zaraza byłaby zbyt niebezpieczna dla elit które to inicjują, oni także mogliby umrzeć.

Gdy ludzie zostaną przetrzebieni do oczekiwanej liczby kilkuset milionów na całej Ziemi, wtedy inicjatorzy pandemii złożą ofertę tym któ­rzy zostaną przy życiu. Oferta ta będzie poprzedzona masowymi rozruchami, głodem i wojnami oraz szczepieniami przy użyciu zatrutych szczepionek, być może zawierających mikrochipy. Ofertą tą będzie powołanie rządu światowego, i tak dalece idące ograniczenia wolności, że lu­dzie staną się niewolnikami. Fantazja? Jeszcze kilka miesięcy temu, mało kto dawał wiarę, że ma być jakiś jeden Rząd Świa­towy dla wszystkich krajów. Dzisiaj słyszymy z ust byłego premiera Wielkiej Brytanii wezwanie do powołania Rządu Światowego. W jakich okolicznościach oferta ta może zostać złożona? Poniżej jest dość fantastyczny opis tego, jak to może się odbyć. Aczkolwiek to co dzisiaj wydaje się zupełnie nie­prawdopodobne, jutro już takim może nie być. Warto więc dzisiaj z tym się zapoznać. Człowiek dorosły będący w głębo­kim szoku jest w stanie przyjąć to, na co nigdy by się nie zgodził w normalnych warunkach. Chodzi o to, żeby ten szok był jak najmniejszy. Dzięki czemu będziemy bardziej czujni.

W stolicy Kazachstanu jest zbudowana piramida. Z przodu i z tyłu budynku są szerokie promenady. Ów budynek to Pałac Pokoju i Pojednania. Być może tam odbędzie się teatralne widowisko powitania przedstawicieli obcych cywilizacji. Przy użyciu hologramów i filmowej magii zostaną wyświetlone lądujące statki kosmiczne obcych cywilizacji, których przed­stawicieli przywitają prezydenci, premierzy oraz głowy ko­ronowane z całego świata. Przedstawiciele obcych złożą ofer­tę by zaprowadzić pokój i pojednanie na Ziemi, bo wszystkie cywi­lizacje we Wszechświecie cierpią z powodu wojen jakie ludzie toczą na Ziemi. Złe wibracje z Ziemi zatruwają cały Wszechświat tak mocno, że oni, ci przedstawiciele tych cy­wilizacji, składają wezwanie do zakończenia wojen. W związku z tym zostanie powołany rząd światowy, natomiast ludziom zostanie powiedziane, że muszą dać sobie wszczepić w ciała mikro­czipy, po to, żeby za­trzymać przemoc. A kto wie czy już ich nie będą mieli, bo przecież jeśli mają być przymusowe szczepienia przeciw wirusom, to w szczepionkach tych mogą być już mikroczipy. Najnowsze mikroczipy są wielkości drobin kurzu, więc się zmieszczą w szczepionkach.

Oczywiście żadnych prawdziwych statków kosmicznych ani prawdzi­wych kosmitów nie będzie. Będzie nam pokazany ko­lejny wielki spektakl w Teatrze Nowego Światowego Porząd­ku. Pierwszym wielkim spektaklem tego Teatru był 9/11 w 2001 roku, drugi wielki spektakl mamy teraz z fałszywą zarazą. Trzecim, i chyba ostatnim przedstawieniem, będzie powołanie rządu światowego, wizyta obcych w kazachskiej stolicy, i może jakaś Unia Międzygalaktyczna.

Powie ktoś, że ludzie w to nie uwierzą. A w 9/11 i ko­ronawirusa uwierzyli? Większość uwierzyła, i w to także wielu uwierzy. Jak zobaczą w swoich telewizorach hologramy latających talerzy, i witających je prezydentów i premierów z całego świata, to uwierzą. Wystarczy tylko puszczać im to na okrągło w telewizji, i codziennie drukować gazety w których nagłówki będą krzyczały o Obcych Posłańcach. Wielu ludzi wpadnie w histerię z powodu tego szczęścia jakie nas spotka, dadzą sobie ochoczo wszczepić elektroniczne czipy, i w swojej naiwności będą bardzo szczęśliwi. Nie zauważą, że nie mają żadnych praw, bo będą myśleli, że to wszystko to tak na prawdę jest, że to tak ma być. Oni już dzisiaj są niewolnikami smartfonów, a wszechobecne kamery to dla nich rzecz natu­ralna.

Masowe środki przekazu terroryzują wszystkich setkami i tysiącami ludzi rzekomo zmarłych z powodu koronawirusa. Pokazywane są obrazy rzędów trumien w Hiszpanii czy w innych krajach, co wzmaga u widzów przekonanie, że pan­demia zbiera krwawe żniwo. Prawda jest taka, że większość tych ludzi zmarło z rozmaitych powodów, a nie za przyczyną koronawirusa. W Polsce, jeśli statystycznie rzecz ująć, to w os­tatnich latach umiera codziennie około 1100 ludzi. W innych krajach liczba zgonów dziennie będzie się różniła, w zależ­ności od tego ilu ludzi zamieszkuje dany kraj. I jest to stan całkowicie normalny. Pokazywane w telewizyjnych wia­domościach rzędy trumien w Hiszpanii, to trumny z ciałami różnych ludzi, które zwieziono z wielu miejscowości w jedno, lub w kilka, wyznaczonych miejsc. Normalnie ludzie ci byliby pochowani na cmentarzach w swoich miejscowościach. Ale jakież wrażenie robią takie ilości trumien, jedna obok drugiej.

W Polsce mieszka około 38 milionów ludzi. Według polskie­go Głównego Urzędu Statystycznego z roku 2019, w roku 2018 zmarło w Polsce 414 200 osób. Jeśli liczbę tę podzielimy przez liczbę wszystkich dni w roku, czyli przez 365, to otrzy­mamy liczbę 1134. Średnio tylu ludzi umierało w Polsce każ­dego dnia w 2018 roku. I jest to normalne. W krajach w któ­rych jest więcej ludzi, liczby zgonów dziennie będą oczywiście większe.

Fot.1 Zrzut ekranu z Rocznika Demograficznego 2019 GUS. Fragment strony 298. Widoczna rubryka zgonów ogółem z liczbą 414 200 za rok 2018. Po podzieleniu tej liczby przez liczbę dni w roku, otrzymamy po zaokrągleniu w dół 1134 zgony dziennie.

W zakończeniu zadam pytanie. Czy w maju można się spodzie­wać wyłączenia internetu, telefonii, a może nawet radia i te­lewizji pod pozorem skuteczniejszego tłumienia zamieszek, gdy takowe wybuchną po przedłużeniu stanu pandemii, gdy ludzie nie będą już mieli co jeść. Albo na wskutek jakiegoś dużego, w globalnej skali, ataku terrory­stycznego?

Proszę o wklejanie linka do tej strony w komentarzach na YouTube, i w innych witrynach. Z góry dziękuję.

Dariusz Bugała

Tę stronę można zapisać na dysku twardym swojego komputera, lub wydrukować na papierze. Źle drukują przeglądarki Firefox i Internet Explorer, a dobrze
Opera i Google Chrome.

Felieton jest z 10.04.2020 r.

11 Kwietnia 2020 r. dodano wątek o GUS i ewentualnym wyłączeniu internetu, telefonii, radia i telewizji.

13 Kwietnia 2020 r. dodano wątek o psach w Grecji.

19 Kwietnia 2020 r. dodano zmiany w wątku o psach w Grecji. Rozszarpana przez psy Brytyjka to Celia Lois Holling­worth. W momencie napaści psów nie dzwoniła ona do przyjaciół, jak podałem wcześniej, a do swojej rodziny. Nie pracowała dla British Museum, lecz była emerytowanym pracownikiem aka­demickim. Dane na podstawie prasy brytyjskiej. Za nieści­słości przepraszam.